OC będzie jeszcze droższe

17.10.2016 19:10  |  Kategoria Główna

Od 2015 roku można było zaobserwować wzrost obowiązkowych w Polsce polis OC. I niestety… nic nie wskazuje na to, aby tendencja ta miała wyhamować w najbliższych miesiącach. Kierowcy muszą się więc przygotować na jeszcze większe wydatki.

 

 

 

 

 

 

 

 

Powód podwyżek OC

Rosnące ceny obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego wynikają z kilku czynników. Po pierwsze ze strat, które każdego roku odnotowywane są przez ubezpieczycieli, co jest tłumaczone przede wszystkim zwiększającą się średnią wartością zniszczonego pojazdu. Po drugie na podwyżki wpływ mają wprowadzone zmiany zasad likwidacji szkód - aktualnie o wiele korzystniejsze dla poszkodowanych. Po trzecie w końcu na niekorzyść kierowców działa obowiązujący od tego roku podatek bankowy. W znacznym stopniu obciążył on budżet krajowych ubezpieczycieli, którzy postanowli rozwiązać problem swojego budżetu sięgając do kieszeni klientów.

 

Jak zaznacza Andrzej Maciążek, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń:

 

Po raz pierwszy od wielu lat na rynku OC widać silny wzrost składki, a wraz z tym także dużą zmianę stanu rezerw składek. Wciąż mamy także do czynienia ze znacznymi wzrostami wypłat, co jest dowodem na to, jak bardzo wzrósł poziom ochrony poszkodowanych w wypadkach.

 

Według analiz przeprowadzonych przez PIU składka przypisana brutto z ubezpieczeń OC wyniosła po II kwartale 2016 roku 5 mld zł, dzięki czemu został odnotowany wzrost o 25,7 % (dla porównania po I kwartale wzrost ten wynosił 19,5 %). Natomiast odszkodowania i świadczenia wypłacone brutto z OC w tym okresie wyniosły 3,9 mld zł. W tym przypadku wzrost sięgnął 16,8 %.

Interpretacja powyższych statystyk jest stosunkowo prosta - podwyżka składek pokazuje, że ubezpieczyciele starają się przywrócić równowagę rynku ubezpieczeń komunikacyjnych.

 

 

Co przyniesie kierowcom przyszłość?

To niejako wróżenie z fusów. Dziś trudno przewidzieć w jakim tempie wzrastać będą stawki ubezpieczycieli, jedno jest jednak pewne… lepiej nie będzie.
W najbliższym roku kierowcy najprawdopodobniej muszą liczyć się z sukcesywnym podnoszeniem kosztów ubezpieczenia, nawet w przypadku, gdy w ostatnim czasie nie doszło do kolizji z ich winy.

Jedynym pozytywem w tym przypadku pozostaje fakt, że podczas ewentualnego zdarzenia drogowego, nie będą mieć oni problemu z uzyskaniem odszkodowania od ubezpieczalni. Marne to jednak pocieszenie dla kierowców, którzy przez 20 lat jazdy nie mają za sobą ani jednej stłóczki.

 

 

 

Zapisz komentarz

  • (will not be displayed)

* Required Fields



« Back