Pełna inwigilacja za tańsze OC?

23.12.2016 13:54  |  Kategoria Główna

Z obliczeń Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego cena OC w pierwszych trzech kwartałach 2016 roku wzrosła aż do 30%. A to nie koniec. W 2017 składka może okazać się jeszcze wyższa. Niebawem jednak polscy kierowcy będą mogli osobiście przeciwdziałać wysokim kosztom polisy, ale w zamian wymagana będzie zgoda na monitorowanie stylu jazdy.

 

 

 

 

 

- Siedzi pan?
- Nie.
- To proszę lepiej usiąść.


Tak rozpoczęła się moja rozmowa z pośrednikiem ubezpieczeniowym. Słysząc kolejne zdania zapragnąłem nie tylko usiąść, ale wręcz klęknąć. Myśl o rozstaniu z samochodem nim wygaśnie aktualne OC też przemknęła przez moją głowę.

Na szczęście po porównaniu innych ofert udało się znaleźć taką, która choć okazała się bolesna dla portfela, to jednak powstrzymała mnie przed jazdą rowerem zimą. Czy istnieje sposób na obniżenie ceny obowiązkowego dla kierowców ubezpieczenia?

Jeszcze nie, ale Link4 zamierza wprowadzić możliwość obniżenia składki OC tym, którzy zgodzą się na śledzenie jazdy.

 

 

Monitoring jazdy - czy to się sprawdza?

Mimo, że monitoring stylu jazdy w pierwszej chwili może wywołać wiele kontrowersji, to warto dodać, że nie jest to polski wymysł. Na zamontowanie urządzeń umożliwiających śledzenie zachowania na drodze zgodzili się już kierowcy z zachodniej części Europy. 95% z nich udało się dzięki temu obniżyć składkę OC średnio o jedną trzecią ceny. W Wielkiej Brytanii monitoring dostępny jest w ofercie aż dziesięciu ubezpieczalni i korzysta z niego prawie pół miliona kierowców. Wśród nich największą grupę stanowią młodzi właściciele samochodów, dla których koszty związane z obowiązkowym ubezpieczeniem często okazują się zaporowe. W ten sposób mogą oni udowodnić, że mimo krótkiego stażu są -bezpiecznymi uczestnikami dróg, a nagrodą za to jest bardziej przystępna składka.

 akcesoria

 

Polak nie lubi inwigilacji

Według badań przeprowadzonych przez UFG 40% Polaków deklaruje możliwość śledzenia jazdy w zamian za niższe OC. Natomiast 55% osób nie jest zainteresowana takim rozwiązaniem. Na uwagę zasługuje fakt, że bardziej skłonni do zamontowania urządzenia monitorującego są osoby młode, m.in. studenci mieszkający z rodzicami. Z większym entuzjazmem do tej propozycji podchodzą również kobiety. Jak zaznacza Elżbieta Wanat - Połeć, prezes UFG:

 

Wyniki naszych badań są dość optymistyczne, gdyż pokazują, że osoby młode otwarte na nowe technologie - nie mają obiekcji przed ujawnieniem ubezpieczycielowi swojego stylu jazdy - co z jednej strony daje im ogromną szansę na obniżenie ceny ich polisy OC, a z drugiej poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach.

 

W zamian za zgodę na monitorowanie stylu za pomocą urządzenia i aplikacji typu “czarna skrzynka” polscy kierowcy żądają obniżenia OC aż o 50%, a zaledwie 3% właścicieli aut zgadza się na taki krok za 20% zniżki. Przeważająca część ankietowanych absolutnie nie zgadza się na te propozycje.

 


Prywatność, to cena jaką będziemy musieli zapłacić za niższe OC, ponieważ zapis sporządzony przez urządzenie będzie pozwał stworzyć obraz zachowań kierowcy. Zarejestrownae zostanie m.in. gwałtowne hamowanie, przyśpieszanie oraz przekraczanie prędkości.

Czy jesteśmy gotowi na ten koszt? Warto o tym pomyśleć, ponieważ w 2017 roku polisa może okazać się jeszcze droższa.

Zapisz komentarz

  • (will not be displayed)

* Required Fields



« Back