Egzamin na prawo jazdy - jest łatwiej, ale czy bezpieczniej?

15.11.2016 13:28

W powszechnej opinii egzaminy na prawo jazdy w Polsce są niezwykle trudne i stresujące, a kursanci zwykle nastawiają się na konieczność kilkukrotnego sprawdzenia swoich umiejętności. 10 listopada weszły w życie nowe przepisy, w myśl których dopuszczalne jest popełnienie jednego, poważnego błędu, a decyzja o możliwości kontynuowania jazdy zostaje indywidualnie podjęta przez egzaminatora. Czy o takie “ułatwienie” chodziło polskim kierowcom?

 

 

 

 



Kierowca uczy się na błędach

Według obowiązującego dotychczas prawa, osoba popełniająca błąd, mający wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym, musiała się liczyć z natychmiastowym zakończeniem egzaminu. Wprowadzone w listopadzie przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zmiany zakładają możliwość popełnienia jednej poważnej pomyłki, ale ocena sytuacji i zezwolenie na dalszą jazdę będzie leżeć po stronie egzaminatora.


Na liście zachowań, które dotychczas skutkowały natychmiastowym zakończeniem egzaminu, znajdują się m.in. wyprzedzanie na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, naruszenie zakazu zawracania, przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 20 km/h, niestosowanie się do sygnałów świetlnych czy niektórych znaków drogowych, takich jak “stop”.
poważne błędy podczas egzaminu na prawo jazdy

Zachowania, które do tej pory powodowały zakończenie egzaminu, źródło MIB

Prawo jazdy w rękach egzaminatora

Od 10 listopada popełnienie jednego z wyżej wymienionych błędów będzie indywidualnie oceniane przez osobę przeprowadzającą egzamin. Egzaminator będzie brał przede wszystkim pod uwagę czynniki takie jak nieprawidłowe oznakowanie dróg czy zaistnienie nietypowej sytuacji drogowej. W efekcie tych zmian egzamin państwowy ma stać się bardziej elastyczny i uzależniony od rzeczywistych umiejętności przyszłego kierowcy.


Czy to się sprawdzi? Trudno przewidzieć w jaki sposób do zmiany ustosunkują się egzaminatorzy. W naszej ocenie nałożenie jeszcze większej decyzyjności na osoby sprawujące kontrolę nad egzaminem, może prowadzić do niejednoznacznych sytuacji. Wydawać się też może, że część osób zdających na prawo jazdy może się również poczuć zachęcona do składania propozycji, mających na celu wpłynąć na końcową ocenę egzaminu.


Mimo, że fakt wprowadzania pewnych ulg dla kierowców może cieszyć, to jednak nie bylibyśmy pewni, czy właśnie takich zmian oczekiwali zmotoryzowani. Zgoda na kontynuowanie egzaminu po popełnieniu poważnego błędu może utrwalić niepoprawne zachowanie w młodym kierowcy i w przyszłości zagrozić bezpieczeństwu ruchu drogowego. Zdający sobie sprawę z tego faktu egzaminatorzy mogą nie być skłonni do brania na siebie takiej odpowiedzialności. Warto również zauważyć, że na tym samym polu w niedługim czasie mają również zostać wprowadzone przepisy, które znacznie zmniejszą radość niedoświadczonych użytkowników ruchu drogowego z otrzymanego dokumentu.

Zapisz komentarz

  • (will not be displayed)

* Required Fields



« Back