Jazda na suwak stanie się obowiązkiem

29.09.2016 13:13

Czasu PRL odbiły piętno na polskiej mentalności, co widoczne jest również wśród kierowców. Przykładów nie trzeba długo szukać. Wystarczy wyjechać do miasta w godzinach szczytu. Korki potrafią dosadnie pokazać, jak wiele problemów mamy z zachowaniem odpowiedniej kultury jazdy. I choć reakcje kierowców stojących w korku mogą być różne, to wniosek jest jeden… znak sugerujący jazdę na suwak jest przez nas ignorowany.

 

 

Ministerstwo Infrastruktury postanowiło to zmienić….

 

Ja stoję to inni też stać muszą

Choć kierowcy wiedzą jak wygląda znak drogowy informujący o zalecanej jeździe, to z godnym podziwu uporem udajemy, że go nie zauważamy. W polskiej świadomości wciąż utrzymuje się przekonanie, według którego każdy ma obowiązek odstać swoje. Próba ominięcia kolejki spotka się z oburzeniem, a czasem nawet agresją. Z tego powodu użytkownicy dróg widząc informację o zwężeniu lub sznur samochodów czekających na jednym z pasów, ustawiają się w szeregu zazwyczaj grzecznie czekając na swoją kolej. Zazwyczaj… bo, gdy pojawi się chętny na skorzystanie z wolnego pasa, to szybko rodzą się plany powstrzymania delikwenta, postępującego zgodnie z przepisami ruchu drogowego.

Niestety uparta postawa stojących w korku kierowców nie tylko może stać się przyczyną konfliktu, ale też znacznie utrudnia ruch innym. Zwłaszcza pojazdom uprzywilejowanym.

 

 

Ministerstwo nadchodzi z odsieczą

Tam gdzie zawodzi droga dedukcji, należy siłą wymusić odpowiednie zachowanie, chociaż jak zauważyła Ilona Butler z Instytutu Transportu Samochodowego, byłoby lepiej gdyby kierowcy sami ustalali pewne normy. Do tej pory jazda na suwak była przejawem kultury. Po wprowadzeniu znaku nakazującego taką jazdę, jego nieegzekwowanie przez kierowców będzie karane mandatem. W jaki sposób jednak policja nadzorowałaby przepływ ruchu na danym odcinku? Trudno powiedzieć. Równie nie jasne jest to, kto zostałby obarczony konsekwencjami ewentualnej kolizji.

 

Zachowanie kierowców podczas korku 

Naszym zdaniem, wprowadzenie znaku jazdy na suwak, jako nakazu, jest swego rodzaju aktem desperacji ze strony Ministerstwa i nie oszukujmy się, jest to akt uzasadniony. To jak kierowcy nie potrafią poradzić sobie z poruszaniem się w zakorkowanych drogach, doskonale widać w miejscach, gdzie zwężenie jest tymczasowe. Zwykle przez pierwsze dni utrudnień zajmowany jest wyłącznie jeden pas jezdni, a dopiero po upływie jakiegoś czasu kierowcy zaczynają dostrzegać zalety płynące z wzajemnego “wpuszczania się” czyli usprawnienie ruchu, zniwelowanie korków oraz ułatwienie przejazdu pojazdom uprzywilejowanym.

Zmiany, o których mowa zaplanowane są na 2018 rok.

Zapisz komentarz

  • (will not be displayed)

* Required Fields



« Back