Kogo broni prawo? Rowrzyści vs. kierowcy

11.08.2016 08:33

Z każdym rokiem na polskich drogach pojawia się coraz większa liczba rowerów. Jest to związane z popularyzacją zdrowego trybu życia, ale również z chęcią uniknięcia korków. Zagęszczenie rowerów rozpoczęło, wcale nie taką cichą, wojnę o pozycję na drodze pomiędzy wielbicielami jednośladów i dwuśladów.

 

 

Stąd kierowcy, mówiąc o rowerzystach dodają epitet “bezmyślny”, natomiast ci drudzy nie pozostają dłużni nazywając kierowców “piratami drogowymi”. Czy sytuację mogą złagodzić obowiązujące w Polsce przepisy?


Niestety. W tym przypadku można odnieść wrażenie, że Kodeks Drogowy bardziej szkodzi niż pomaga.

 

 


Przeczytaj tekst i dowiedz się, jakie prawo przysługuje rowerzyście w najbardziej kontrowersyjnych sytuacjach.

 

 

Uprawnienia do kierowania rowerem

Według polskiego prawa, dokumentem uprawniającym do poruszania się pod drodze rowerem, jest dowód osobisty lub w przypadku osób, które nie ukończyły 18 lat karta rowerowa, motorowerowa czy prawo jazdy. Zatem nie każdy rowerzysta może mieć świadomość tego jak należy korzystać z dróg i czytać poszczególne znaki.

Jest to zdecydowanie zbyt duża dawka zaufania dana rowerzystom. Mimo, że w wielu przypadkach rowerzyści mają pierwszeństwo na drodze, to ich jazda i tak może przyczynić się do wielu niebezpiecznych sytuacji, za które i tak odpowiedzialny będzie najprawdopodobniej kierowca samochodu.

 

 

Pierwszeństwo 

Jedną z bardziej kontrowersyjnych kwestii w polskim prawie drogowym jest ta związana z pierwszeństwem przejazdu. Jadący na wprost rowerzysta ma pierwszeństwo przed kierującym pojazdem bez względu na to czy znajduje się na ścieżce rowerowej czy na drodze. Wyjątkowo niebezpieczna sytuacja zachodzi w miejscach przecięcia się drogi ze ścieżką rowerową, gdy kierowca samochodu planuje skręt w prawo. Jeżeli w tym samym czasie na ścieżce znajduje się jadący na wprost rowerzysta może dojść do groźnej kolizji. Zapis o pierwszeństwie można odnaleźć w art. 27, pkt.1, 2 oraz 4


Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.

 

Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.

 

Kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejeździe dla rowerzystów i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejazdu, na którym ruch jest kierowany.

 

W powyższych przykładach prawo stoi po stronie rowerzysty, jednak nie zwalnia go ono od obowiązku zachowania szczególnej ostrożności. Próba roszczenia swojego prawa do pierszeństwa może się skończyć dla rowerzysty wręcz tragicznie.

 

Przejazd przez przejście dla pieszych

Zachowaniem, które wywołuje u kierowców najwięcej negatywnych emocji jest nagminne przejeżdżanie rowerzystów przez przejście dla pieszych. Nie trzeba mówić, jak katastrofalne skutki może nieść takie zachowanie. Niespodziewany wjazd na przejście nie pozwala na odpowiednio szybką reakcję ze strony kierowcy samochodu. 

Według art. 26 Kodeksu drogowego:

 

Kierującemu pojazdem zabrania się jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.

 

Wypadek, rowerzysta, samochód

Przejazd przez pasy jest zabroniony. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy jedzie dziecko w wieku do 10 lat pod opieką osoby dorosłej. 

 

Wobec powyższego rowerzysta chcący skorzystać z przejścia dla pieszych powinien zsiąść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę jezdni.

 

 

Polskie prawo wyjątkowo ugodowo traktuje rowerzystów, w większości przypadków obarczając kierowców odpowiedzialnością za zdarzenia drogowe. Niestety sytuacje, w których poruszający się jednośladami nadinterpretują przepisy nie są wcale takie rzadkie. Zwłaszcza na skrzyżowaniach, gdzie rowerzysta zamiast czekać na zmianę świateł decyduje się wjechać na przejście dla pieszych i kontynuować jazdę chodnikiem.


Czy zmiana obowiązującego prawa pomoże? Na pewno nie zaszkodzi, jednak prawo nie jest w stanie wyegzekwować zdrowego rozsądku wśród uczestników ruchu drogowego.

 

Poniżej przykład roszczenia swoich praw przez rowerzystę.

 

 

Jeżeli jesteś rowerzystą i chcesz zwiększyć swoje bezpieczeństwo na drodze, dowiedz się gdzie znajdują się martwe pola poszczególnych pojazdów.

Zapisz komentarz

  • (will not be displayed)

* Required Fields



« Back